Sabri Louatah i alternatywna historia Republiki

Francja, wybory prezydenckie. Kiedy naprzeciw Nicolasa Sarkozy’ego w walce o fotel męża stanu staje Ider Szawisz, cała Europa wstrzymuje oddech. Pierwszy w historii kandydat na prezydenta Republiki o arabskim pochodzeniu sprawia, że sytuacja polityczna we Francji staje na głowie.

Screenshot_2017-10-01-12-40-54-1

Sabri Louatah maluje przed nami nieśpiesznie relacje łączące członków licznej kabylskiej rodziny zamieszkującej podparyskie Saint-Étienne. Kolejne rozdziały zdradzają nam coraz więcej sekretów, które skrywają bohaterowie, ale na pierwszy plan wysuwają się raczej stosunki między członkami wielopokoleniowego klanu Narrusz. Nie są to relacje idealne, wykreowane na potrzeby książki. Bohaterów poznajemy jako ludzi z krwi i kości – z całą paletą szlachetnych zalet, nieciekawych przyzwyczajeń, okropnych wad. Widzimy bohaterów w coraz bardziej gęstniejącej atmosferze przedślubnych przygotowań, kiedy są roztargnieni, rozdrażnieni, podekscytowani, ale przede wszystkim przepełnieni miłością do reszty rodziny, która tłumnie zgromadziła się aby świętować na tytułowym francuskim weselu.

A w tle tworzy się historia. Sabri Louatah w Dzikusach ukazuje również społeczne nastroje w czasie przełomowych dla Francji, a być może i dla całej Europy wyborów prezydenckich. Kontrkandydatem znanego nam przecież Nicolasa Sarkozy’ego zostaje Ider Szawisz – reprezentujący lewicę imigrant z Algierii. Polityczne przepychanki, protesty, tłumy na ulicach – to scenariusz który bardzo łatwo możemy sobie wyobrazić. Konflikt dzielący Francuzów z imigrantami z Algierii i przedstawicielami Maghrebu zaostrza się, podsycany niepewnością, nieufnością i obawą przed rządami Szawisza i panoszeniem się mniejszości.

20170929_132042

Sabri Louatah niezwykle umiejętnie rysuje przed nami wykreowaną przez siebie rzeczywistość. Brak tu przesady, naiwności, zbytniej ckliwości – Francja w obliczu wojny domowej wygląda dokładnie tak, jak byśmy się tego spodziewali mając w pamięci współczesną historię Europy. Konflikty na najwyższych szczeblach władzy, rywalizacja tajnych służb, inwigilacja, próby obrócenia sytuacji na własną korzyść i naginanie prawdy dla własnych potrzeb. Po drugiej stronie barykady rozsierdzony tłum, obywatele pragnący zmian, ci którzy chcą być wysłuchani, których głos też się liczy, strach i współczucie, krew, łzy i koktajle Mołotowa. W Dzikusach tworzy się nowa historia Francji, jednak poza wielką polityką znalazło się w nich również miejsce na ciche tragedie jednostek. Cierpienie rodziny Narrusz łamie serce. Louatah jednak nie zmusza czytelnika do współczucia, a swoich bohaterów do wygłaszania wytartych frazesów ani do sztucznych postaw. Rodzina Narrusz to ludzie niezwykle prawdziwi, jakby przeniesieni z realnego świata na karty książki. Niesamowicie dobrej książki!

20171020_101106

 

⇒ Premiera drugiego tomu Dzikusów już 25 października! ⇐

Za możliwość przedpremierowego przeczytania drugiego tomu tej niezwykłej serii dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

Z całego serca polecam,

Margo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s